czwartek, 22 sierpnia 2013

Myjemy warzywa i owoce.

Nie żebym oszalała na punkcie mycia warzyw i owoców, bo uważam,  że kontakt z bakteriami uodparnia, ale chemia na produktach, żeby były świeże to zupełnie co innego.  Choć staram się wybierać produkty organik, to i tak pojawiają się w naszej kuchni i te z upraw nie ekologicznych.  Wynika to, bądź z przerażającej ceny, bądź z braku dostępności np Eco limonki {a jeść trzeba :-)}

Pewnego dnia robiąc zakupy w jednym z moich ulubionych sklepów, natknęłam się na oto płyn. Kosztował mnie on 10 £ czyli jakieś 50 zł. Jest w 100% naturalny zawiera min. mleko kokosowe,  które też ma właściwości bakteriobójcze. Płyn ma zadanie usunąć chemikalia, które pozostały na warzywach, jak i wosk, dzięki któremu zachowują długo piękny wygląd.  Produkt jest wygodny w użyciu, wlewamy zakrętkę do 5-10 l wody, moczymy , pukamy i gotowe.  Czy jest potrzebny i niezbędny? Nie wiem, ale ja tam czuję się spokojniej, choć czasami go nie używam.  A wy macie jakieś specjalne sposoby na mycie warzyw i owoców.  Czy po prostu,  pod bieżącą wodę i gotowe.

Joanna P-G
SHARE:

środa, 15 maja 2013

Majówka.

Ze względu na foto zabawę odłożyłam post o naszych krótkich wakacjach.
Na początku chciałam wspomnieć o naszej podróży samolotem. Latamy tanimi liniami. Mamy swoją bardziej ulubione ze względu na obsługę i mniej lubiane. Niestety ze względu na nasze uzależnienie od transportu publicznego nie zawsze możemy ją latać. No i przypadła nam linia R... Był to pierwszy nasz lot, ale słyszeliśmy o niej dużo nie koniecznie pochlebnych opinii  A ja zauważyłam jeszcze coś. Przy starcie okropnie nas bolały uszy, niby normalka, ale.... Kai przerażająco wrzeszczał. Ja nie umiałam wytrzymać, m. również. Masakra co oni mają  za samoloty, że tak odczuwamy te ciśnienie.  Lataliśmy już trzema innym liniami i to było zupełnie inne odczucie. Co Wy o tym myślicie?  Zbieg okoliczności, mieliście podobnie? Obsługa fukała na mnie,  że spaceruje z dzieckiem po pokładzie (nie to nie nasi rodacy byli nieuprzejmi), a oni przecież zdrapki muszą sprzedawać itp. Przewijak był w jednej toalecie, co nie jest dla mnie problemem. Przy czym długo nie mogłam z niego skorzystać,bo kawkę sprzedawali i ciężko było wycofać . To nic, że byli na początku.  Nie wiem co to za polityka firmy. Jak nie będę musiała to na pewno nie skorzystam już z tych linii R. 

A na Majówce tak padało, że aż nudą wiało :-)


Pogodę mieliśmy paskudną. Ostatni dzień był w miarę,  więc impreza pożegnalna obowiązkowo odbyła się na zewnątrz.  Grill w ogródku działkowym rodziców się udał. Ogródek wyglądał już wiosennie, aż miło było spędzić tam choć jeden dzień. 


było grillowane mięso, jak to w rodzinie mięsożerców, ale i nie obeszło się bez wegetariańskiego jedzenia, zapiekanki z pieczarkami i z serem- pychota.

zwiedzanie działki


Rodzinne umiłowanie do rowerowych wypadów.

Naprawiamy Babci rower.

Kogo brakuję? Tak to jest jak robi się zdjęcia :-)


Po bieganiu trzeba zjeść babci rosołek ;-)

Wszystko co dobre, szybko się kończy. W Edynburgu mieliśmy sporo czasu , więc ruszyliśmy na spacer. Naprawdę piękne miejsce. Och , ach  , a po 15 minutach tęskni mi się za naszym zadupowem. Za dużo ludzi, ale planujemy jeszcze jeden wypad. Jakieś muzeum itp.






O jaką mam nadzieję, że uda nam się odwiedzić rodzinę w wakacje.

Joanna




SHARE:

niedziela, 12 maja 2013

Dzień VII. Buziak mamy. Jest i zbroja DIY.

 Ostatni dzień wyzwania. Dziękuję Uli za świetną zabawę. Zobaczyłam wiele ciekawych interpretacji tematu, a przede wszystkim trafiłam na nowe blogi. Ostatni temat wyzwania jest bardzo wdzięczny BUZIAK.
A oto i mój słodki buziak.
Następne wyzwanie już 3 czerwca. Na pewno dołączę.
Miłej niedzieli

Zdjęcia innych oglądamy TU

Do wykonania takiej zbroi potrzebna podstawowa znajomość sztuki szydełkowania, czyli łańcuszek i podwójny słupek. Następnie używamy srebrnego spraju. Pozostała część to szycie ręczne i kreatywność, że to nasza Rybka widać w herbie. Hełm wykonałam z pomalowanej sprejem tektury. Niestety procesu powstawania nie sfotografowałam bo robiłam ją w nocy i chciałam skończyć przed świtem ;-). Mam nadzieję że widać jak. Rozmiar pasków to odległość od ucha do ucha. Kleiłam to srebrną niezniszczalną taśmą :-) Hełm na głowie Kaja lądował tylko  podstępem.
 Jak na imprezę to w doborowym towarzystwie. 

Wszedłem, mama zabuliła fuńciaka i wylosowałem 5 kart, za którymi kryły się nagrody i trzy były moje w tym jedna najlepsza. 

I to mi się w tej imprezie organizowanej przez żłobek strasznie nie podobała. Bo nie było atrakcji za które nie trzeba było płacić. Ja byłam jeszcze z dwoma siostrzeńcami. Jak bym chciała im zapewnić super atrakcję to byśmy zbankrutowali. 1,5 funta tu, funt tam, itp Mimo ogromnej radości z przygotowania stroju, raczej na taką imprezę się już nie wybiorę. Brakowało tańców, zabaw itp. 



Kai, a raczej mama, dostała nagrodę za najlepszy kostium, Jupiiii
Choć mam wrażenie, że panie mają do niego słabość. Bo to taki przytuliński jest.




 TY oddawaj aparat

 Z chłopakami na popcornie - mama buli

 mamo - Patrz , jestem sam, na mostku

 mój most , co oni tu robią!? Ja nie chcę!

 Teraz mam obstawę, wróżko - przyjdziesz ...eee

 Znowu przylazła, gdzie moi kuzyni?


Spodobała się zbroja? Mi osobiście przypadła do gustu, a z reguły jestem dość krytyczna do swoich rzeczy.

Joanna




SHARE:

sobota, 11 maja 2013

Wyzwanie fotograficzne. Dzień VI MIASTO

Dziś mało wyszukane. Po prostu miasto. Z ciekawostek tylko tyle, że dla mnie to miasteczko, ale dla ludzi przyjeżdżający z północy to metropolia, bo niema już większego nad nim w Szkocji.



Dziś impreza w żłobku Kaja. Rycerze i księżniczki. Na pewno wkrótce pochwalę się zbroją.

Zdjęcia innych oglądamy TU

Joanna
SHARE:

piątek, 10 maja 2013

Szczegół jest taki, że nie wiedziałam. Wyzwanie fotograficzne dzień V. Miecz DIY

Coś mnie wczoraj tchnęło, żeby pooglądać Kaja pamiętnik ze żłobka. Można stracić czujność bo opiekunki przekazują najważniejsze informację jak odbierasz dziecię. 
Całe szczęście jakiś głos wewnętrzny szeptał, żeby sprawdzić co nowego. Spodziewałam się braku pieluch lub tp. No nic to ruszam na miasto trzeba kupić materiały na zbroję rycerza.

Dzisiejsze wyzwanie to SZCZEGÓŁ

Zapraszam do podziwiania prac innych TU na blogu http://www.senmai.pl

A jak się dowiedziałam, to szybko do sklepu, po papier i sprej, bo trzeba zrobić zbroję.
 W pracy powstał miecz, osrebrzyłam cały mój pokoik, a efekt. Sami oceńcie.


Do miecza użyłam osrebrzonej brokatem kartki A-4 na takiej piance (nie wiem jak to fachowo się nazywa). Kartka była jak naklejka, więc przecięłam i skleiłam razem i wycięłam miecz. W niektórych miejscach nakleiłam więcej, a na koniec dodatkowo udekorowałam wełną.

Dziś powstaję zbroja, a raczej miała być zbroja z tektury, a m. na to, dlaczego nie wydziergasz kolczugi na szydełku? Zawsze ma dobre pomysły tylko szkoda, że tak pracochłonne. Posłuchałam i dziergałam do późnych godzin, a teraz osrebrzona, suszy się na zewnątrz.


Joanna
SHARE:

czwartek, 9 maja 2013

Rodzi się drzewo owocowe. Wyzwanie fotograficzne Dzień IV.

W tym tygodniu wybaczcie, że blog nie w temacie, ale do niedzieli bawię się w fotografa ;-)
Dzisiejszy temat wyzwania fotograficznego to 
OWOC
U mnie się rodzi drzewo owocowe, a czy da radę ? - Nie wiem. Parę razy już próbowałam sadzić awokado, ale bez powodzenia. Pierwszy raz puścił korzeń i widać coś zielonego. Pestka pochodzi z awokado organik, z którego zrobiłam zupę. Przepis na nią znajdziecie TU  



Zapraszam do podziwiania prac innych TU na blogu http://www.senmai.pl

Jutro kolejne wyzwanie
Joanna
SHARE:

środa, 8 maja 2013

W maju jak w gaju ?! Dzień III


Dziś kolejny dzień wyzwania. W pierwszej kolejności dziękuję za budujące komentarze. Było mi miło, tym bardziej, że uwielbiam fotografię i wiem, że technicznie muszę nad nią popracować.
Kolejny dzień i kolejny tematem - MAJ
W Szkocji nas maj nie rozpieszcza. Zdjęcie zrobiłam wczoraj późnym wieczorem wracając z pracy. Ponoć dziś ma być ciepło :-), ale jutro, żeby nie było nam za dobrze - burzę.
Miłego oglądania, a ja zbieram  się do pracy.
Joanna
SHARE:

wtorek, 7 maja 2013

Bardzo ulubiony... Dzień II - Wyzwanie fotograficzne.

Dziś temat to ULUBIONY KOLOR. Zaczynam się rozkręcać :-) Zabawa mi się spodobała. Dzięki Ewelina ;-)
I dziękuję Uli za zabawę. Zapraszam TU. Zobaczcie jak inni radzą sobie z wyzwaniami.


Zobacz inne moje zdjęcia z majowego wyzwania:
Joanna
SHARE:

poniedziałek, 6 maja 2013

Nieśmiało - wyzwanie fotograficzne "Twoja Fryzura"

Od dużego czasu zbierałam się, żeby dołączyć do zabawy, którą znalazłam u Mordoklejki Eweliny. Zabawa bardzo mi się spodobała i za każdym razem mówiłam sobie, że następnym razem dołączę i tak mijały miesiące. Dziś chciałam odłożyć to na kolejny raz, ale pomyślałam nie tym razem, no i jestem. Dziś nieśmiało i na szybko.
"Twoja Fryzura"

Zapraszam do zabawy TU na blogu http://www.senmai.pl

Jutro kolejne wyzwanie
"ULUBIONY KOLOR"

Joanna
SHARE:

piątek, 21 grudnia 2012

Świątecznie z życzeniami + ChristMASOW0

W zeszły weekend zaczęliśmy wprowadzać się w świąteczną atmosferę. Ubieraliśmy zielone drzewko. Wprawdzie, my w tym roku nie będziemy mieli choinki, ale będzie ona u moich siostrzeńców, gdzie spędzimy Święta.
My ograniczyliśmy się do ozdób świątecznych.

Święta chcemy spędzić rodzinnie, relaksując się i pochłaniając różne smaczne jedzenie. Postanowiłam, że to będzie mój ostatni post w tym roku, a jak mi się zdarzy odpalić komputer to poświecę go na czytaniu zaległych postów na moich ulubionych blogach :-). Ostatnio brakowało mi na to czasu.

Zanim przejdę do życzeń foto, foto, foto...

Na pierwszy ogień
Świąteczne drzewko 








Coś Śmiesznego ;-)
(może tylko dla nas)
Bobik choć się pobawimy. Tylko nie mów, że Cie to boli.

...ups, tośmy się pobawili

Ja p....... co ja teraz powiem Tatusiowi?
Gdzie ja go pogrzebię? W szafie!?

Dla tych co do trwali do końca
ŻYCZYMY

i Szczęśliwego Nowego Roku 2013

Do zobaczenia w Nowym Roku.
(albo na waszych blogach)
Powyższe kartki są dziełem Mojego zdolnego męża :-*

Joanna

Surrealistka zaprosiła mnie do zabawy

1. Kiedy zaczynasz przygotowania do Bożego Narodzenia?
Dekorację robię już miesiąc wcześniej. Poza dekoracjami bez większych szaleństw. Ma być rodzinnie.
2. Posiadasz kalendarz adwentowy?
Tak. Mój to raczej kalendarz odliczający dni do Świąt.
3. Jakie są ulubione filmy świąteczne?
Nie mam.
4. Czy masz jakieś wesołe wspomnienia świąteczne?
Święta są z reguły wesołe.
5. Jak wygląda Boże Narodzenie w Twoim domu?
Leniwo i rodzinnie. Kiedyś towarzysko, ale zmęczyło mnie to.
6. Co najbardziej lubisz w Świętach Bożego Narodzenia?
To, że z reguły są rodzinne.
7. Czy masz jakieś tradycje świąteczne?
W rodzinnym domu ubieranie z tatą choinki. A obecnie pracuję nad naszymi tradycjami rodzinnymi.
8. Jakie są Twoje ulubione piosenki świąteczne?
odp surrealistki mi pasuję - Nie mam. Ale lubię “White Christmas” i każdą wersję kolędy “Cicha noc”.
9. Jaką będziesz mieć choinkę w tym roku?
Szmacianą od Bee :-) :-)
10. Jaki jest Twój ulubiony zapach świąteczny?
Zapach świątecznych dań i mandarynek klementynek. 
11. Jaki kolor lampek choinkowych lubisz najbardziej?
Biały.
12. Odliczasz dni do świąt?
w tym roku samo się odliczyło.
13. Ulubiony zimowy lakier do paznokci?
Nie wiem 
14. Ulubiony zimowy napój?
burbon z sokiem jabłkowym :-)
15. Jak wygląda Twój pokój w czasie świąt?
Gdzie nie gdzie moje dekorację
Zapraszam do zabawy wszystkich chętnych

PS:
Dostałam paczkę od Izy (Gwiazdka u Blogerów) pochwalę się po Świętach. Wszystko się przyda :-)






SHARE:
© Nasza Przygoda DIY | kreatywny blog dla dzieci i rodziców. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig